<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3036405395701507532</id><updated>2012-02-17T01:05:24.867-08:00</updated><category term='aktorzy'/><category term='reportaż'/><title type='text'>Urania Film</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://urania-film.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3036405395701507532/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://urania-film.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Monika Mota Zakrzewska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02677247493901759155</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='http://3.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/S5tNyqNnTJI/AAAAAAAABNg/igmP929PmHA/S220/avatarek.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>7</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3036405395701507532.post-1798344346569041244</id><published>2011-12-27T14:37:00.000-08:00</published><updated>2011-12-27T14:44:56.412-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aktorzy'/><title type='text'>Aleksander Żabczyński</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OG4N8i621Ws/TvpGtQ-nIII/AAAAAAAAB8c/9YAmxD9yRZc/s1600/766_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="308" src="http://1.bp.blogspot.com/-OG4N8i621Ws/TvpGtQ-nIII/AAAAAAAAB8c/9YAmxD9yRZc/s400/766_1.jpg" width="250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;W zasadzie te&amp;nbsp;piękne&amp;nbsp;fale na&amp;nbsp;głowie, &amp;nbsp;to robiła mu jego żona. Może nie miał zaufania do fryzjerów. A ja mu się nie dziwę, tyle tu łachudrów w tym zawodzie, panie cholera.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Ale do mnie kiedyś przyszedł, z kuli tego filmu, co go miał robić z Iną Benitą. Miał grać fryzjera. &amp;nbsp;Chciałem mu pokazać prostą fryzurę, żeby choć jednej się nauczył. Ale, panie, nie dla niego ten fach. W arystokratycznych rączkach żelazko się zawsze przegrzewało i fryzurę panience palił.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Minęło 110 lat od jego urodzin. Aleksander Żabczyński nigdy nie planował zostać aktorem. Sam twierdził, że pociągała go matematyka i architektura. Ponieważ jego ojciec był generałem, oczywistym było, że kariera wojskowego została mu przyporządkowana. Z powodzeniem więc skończył szkołę podchorążych. Po powrocie ze służby wojskowej podjął studia prawnicze, których nie ukończył z powodu różnicy zdań z nauczycielem podczas egzaminu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Aktorstwo miało być zabawą i odskocznią od poważniejszych zajęć. Wstąpił do szkoły filmowej za namową uniwersyteckiego kolegi. Po niej zaś do nowotworzonej w 1922 r „Reduty”(instytutu teatralnego zrzeszające polskie środowisko teatralne), również za namową tegoż samego kolegi. Od tego czasu rozpoczęła się jego wielka przygoda z teatrem. Okazał się pracowitym, pochłoniętym pasją aktorem. Tutaj poznał swoją przyszła żonę, której, jak sam twierdził, zawdzięczał wiele, pod względem aktorskim. Szybko zdobywał nowe umiejętności.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mówił w wywiadzie: „Kto się zaprzęgnie w rydwan przemożnej pani sztuki, ten musi się jej całkowicie oddać”. Tak też czynił. Jego wdzięk, pełna uroku aparycja, z lekka nonszalancki styl bycia, bynajmniej, mu w tym nie przeszkadzały. Wręcz przeciwnie, stały się jego dodatkowym atutem w zdobywaniu popularności, oraz serc niewieścich. Młode panienki kochały się w nim na zabój. Wystawały pod jego oknami, teatrami w których grywał. Był bożyszczem wciąż otoczonym wianuszkiem zakochanych pensjonarek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„Żaba”, czule nazywany przez znajomych, stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów przedwojennego kina w Polsce. W swojej osobie, tak doskonale skupił wszystkie pożądane cechy klasycznego amanta filmowego. Był przystojny, miał namiętny głos, wybitnie arystokratyczną sylwetkę. Wysoki, szczupły, zawsze wykwintnie ubrany- jednym słowem-doskonały.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W przeciwieństwie do ulubionego przeze mnie Eugeniusza Bodo, który był zbyt krępy i mniej urodziwy, Żabczyński samą swą urodą łamał niewieście serca. Miał twarz szlachetną przyjemną, uwodzący uśmiech i spojrzenie Nonszalancję w gestach i postawie, swobodę i niezaprzeczalny urok. Miał zamiłowanie do eleganckich toalet i wyborowego towarzystwa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Popularność wśród kinowej publiczności zdobył dzięki lekkim, przyjemnym komediom, w którym, jak zwykle, grywał role pierwszoplanowe. W sumie zagrał w 26 filmach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„Pani minister tańczy”, „Manewry miłosne”, „Jadzia”, „Sportowiec mimo woli”, „Ada to nie wypada”, „Panienka z post restante”, „Zapomniana melodia” to tylko niektóre produkcje komediowe, w których grywał. Jako aktor, swój kunszt aktorski udowodnił w dramatach: Np. „Trzy serca”, „Biały murzyn”, „Złota maska”. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W kreacjach bohaterów komediowych potrafił być zabawny, ale nigdy nie pozbawiał się tej nutki wyniosłości, arystokratycznej nonszalancji.. Miał jedyny w swoim rodzaju sceniczny urok „niebieskiego ptaka”. Skupiał w sobie wiele sprzeczności: namiętność z zimną wyniosłością, delikatność z wykwintnością, gorące serce i nonszalancję.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Był bardzo lubiany przez kolegów z branży. Jadwiga Andrzejewska mówiła o nim: „bardzo przyjemny kolega”. Powszechnie znany był ze swojej wysokiej kultury osobistej i taktu. Jego dobre wychowanie stało się wręcz przysłowiowe. Żartowano z niego, że gdy ma otworzyć pudełko sardynek, wpierw puka w wieczko.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy nastała wojna, bardziej niż aktorem, poczuł się żołnierzem. Uczestniczył w kampanii wrześniowej jako porucznik artylerii przeciwlotniczej do 18 września. Został jeńcem, internowanym do oflagu na Węgrzech. Stamtąd zbiegł do Francji i przebywał tam aż do ogłoszenia kapitulacji. Od 1942 roku z Armią Polską przebywał na Bliskim Wschodzie ( Bagdad, Palestyna, Egipt, Irak). Przeszedł całą kampanię włoską, walczył o Monte Cassino, gdzie został ranny. Za zasługi wojenne został odznaczony Krzyżem Walecznych i awansowano do stopnia kapitana. Po wojnie pracował w Salzburgu przy Czerwonym Krzyżu, ale skorzystał z pierwszej nadarzającej się okazji by powrócić do Polski.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cieszył się na myśl powrotu na sceny Polskie. Po wojnie nie występował już w filmach. Nie był już tak jak przed wojną beztroskim amantem filmowym. Miał zasobą ciężkie wojenne przejścia i niemłody już wiek. Uwarunkowania polityczne w jakich się znalazł, z pewnością nie pomogły mu w kontynuowaniu kariery aktorskiej. Był synonimem dawnego, kapitalistycznego świata, co z góry skazywało go na niepowodzenie. Mimo to znalazł swoje miejsce.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Brał udział w słuchowiskach radiowych, często grywał w teatrze. jJako jeden z pierwszych aktorów grywał w teatrach telewizji. Zmarł w 1958 roku. Jego skromny grób znajduje się na warszawskich Powązkach. Nie zapomnij.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;*&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;iframe width="459" height="344" src="http://www.youtube.com/embed/wdBu6oGhQq4?fs=1" frameborder="0" allowfullscreen=""&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przemijanie jest wolne, prawie niewidoczne, lecz w ostateczności bolesne. Przemijają czasy, wydarzenia i ludzie. Tak mi jest ich żal. Żal mi i nas, bo wiem, że ten czas zapomnienia nadejdzie i dla nas. Więc czy nie warto pamiętać? Twarz roześmianą, pogodną, człowieka wielkiego ducha i serca, tak bardzo wartościowego. Człowieka kiedyś tak bardzo znanego i kochanego, teraz kompletnie zapomnianego. Cóż będzie z nami, skoro taka kolej losów ludzi, którzy ze sławą byli na „ty”?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3036405395701507532-1798344346569041244?l=urania-film.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://urania-film.blogspot.com/feeds/1798344346569041244/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://urania-film.blogspot.com/2011/12/w-zasadzie-te-na-robia-mu-jego-zona.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3036405395701507532/posts/default/1798344346569041244'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3036405395701507532/posts/default/1798344346569041244'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://urania-film.blogspot.com/2011/12/w-zasadzie-te-na-robia-mu-jego-zona.html' title='Aleksander Żabczyński'/><author><name>Monika Mota Zakrzewska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02677247493901759155</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='http://3.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/S5tNyqNnTJI/AAAAAAAABNg/igmP929PmHA/S220/avatarek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-OG4N8i621Ws/TvpGtQ-nIII/AAAAAAAAB8c/9YAmxD9yRZc/s72-c/766_1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3036405395701507532.post-2679786207747643169</id><published>2011-12-21T09:26:00.000-08:00</published><updated>2011-12-21T09:26:26.758-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aktorzy'/><title type='text'>Ina Benita</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yJsOV9un_WM/TnXAU0htGPI/AAAAAAAAB5k/M1uVuRl7vyI/s1600/inabenita.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-yJsOV9un_WM/TnXAU0htGPI/AAAAAAAAB5k/M1uVuRl7vyI/s1600/inabenita.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;W rzeczywistości&amp;nbsp;była, panie, ciemna. Włosy miała ciemne znaczy. Gęste, mocne ciemne włosy, pasujące do pięknych brązowych oczu w czarnej oprawie. Była rasowa z tymi włosami.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ale powiedziała- pan jest tylko fryzjerem, ja nie pytam fryzjera o zdanie, tylko każę zrobić- No i zrobiłem na platynową blondynkę. O dziwo mocny&amp;nbsp;perhydrol&amp;nbsp;nie pozbawił włosów blasku. &amp;nbsp;Dobrą mam rękę. No i wyszła rodzima May West. Chyba by nie była zadowolona z porównania. Na pewno&amp;nbsp;powiedziałaby-Niech fryzjer za dużo nie mówi, bo mu się trwala spali.- Co za kobieta...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;*&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Osoba osnuta legendą, jak większość gwiazd kina lat trzydziestych. Wielka sława, zaszczyty, bogactwo i upadek spowodowany wybuchem wojny. Niby szkielet życiorysu ten sam, a jakże inne losy i inne reakcje na otaczająca rzeczywistość.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sławę Iny Benity przygasiła wojenna zawierucha, nadając tej sławie inny, negatywny oddźwięk. Pamięć o niej zadeptano, bo w oczach wielu, dopuściła się zdrady.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Jej historia zaczęła się na wschodzie. Urodziła się prawdopodobnie w Kijowie. To co skrzętnie ukrywała, a co stało się jej największym wojennym lękiem, to dziedzictwo krwi żydowskiej, po babce.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Do Polski przyjechała z paryskich szkół wraz z ojcem pod koniec lat dwudziestych. Prawdziwe nazwisko Janina Bułhak zamieniła dla potrzeb sceny, na bardziej filmowe-Inę Benitę. Jej uroda skazała ją na sukces w branży teatralno-filmowej. Miała bardzo wyraziste rysy twarzy, mocno zarysowane kości żuchwy, szeroki uśmiech, duże, ładne, białe zęby, spojrzenie kota. Była naturalną szatynką, ale to „ złociste włoski i uśmiech boski” spowodowały, że stała się najpiękniejszą z gwiazd polskiego dwudziestolecia wojennego. Bo jak wtedy, tak i pewnie teraz „ mężczyźni woleli blondynki”. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-280CFmvryn4/TnXAfzixB3I/AAAAAAAAB5s/z6HI0eXQHKY/s1600/Kino.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-280CFmvryn4/TnXAfzixB3I/AAAAAAAAB5s/z6HI0eXQHKY/s1600/Kino.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Polsce ukończyła aktorską szkołę dramatyczną i zaraz później dostała angaż. Z początku były to małe rólki rewiowe. Rozwojowi kariery aktorki pomagały obyczajowe skandale, w których grała role nie tylko drugoplanowe. W każdym razie pomagały one w wybiciu się z tłumu młodych pięknych aktoreczek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Jej oryginalna, oczywista uroda została zauważona wkrótce, co zaowocowało angażem do filmu „Puszcza”, potem główną rola wraz z Eugeniuszem Bodo w filmie „Jego ekscelencja subiekt”. Potem role posypały się szczodrze. Partnerowała takim męskim sławom kina, jak wspomniany już Eugeniusz Bodo, Aleksander Żabczyński, Adolf Dymsza, Ludwik Sempoliński, Franciszek Brodniewicz, Władysław Grabowski, Antoni Fertner i innym.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Musiała stawiać czoło porównaniom do innych zdolnych i sławnych aktorek, takich jak Lena Żelichowska, która grywała podobne typy bohaterek i nawet była z urody nieco do podobna do Iny.  Benita zagrała w szesnastu filmach, w których większość ról, były rolami głównymi. Prasa rozpisywała się o niej w bardzo pochlebny sposób:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;„Stworzyła pewien określony, atrakcyjny typ postaci. Piękna, piekielnie zgrabna, zwinna, o kocich ruchach, ekscentryczna wampirzyca. Swojska-kobieta demon (…)” &lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;(ODEON Stanisława Janickiego „Ina Benita” RMF Classic)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;W szczycie jej kariery, życie prywatne również trzymało wysoką temperaturę. Podobała się mężczyznom, dlatego do 1939 roku, była już dwukrotnie zamężna. Pierwszym mężem był Jerzy Dal-Atan, aktor i reżyser, ale ten związek zakończył się skandalem powiązanym pośrednio z pracą nad filmem „Hanka”. Mąż Iny związał się w tajemnicy z Jagą Borytą, narzeczoną Zbigniewa Staniewicza, który zaraz potem odebrał sobie życie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Drugim mężem stał się Stanisław Lipiński operator filmowy. Razem z nim wkroczyła w trudny czas okupacji. Razem z nim również wyjechała ze stolicy do Lwowa, na wezwanie zrzeszenia aktorów, wzywającym do bojkotu scen. Szybko jednak powróciła, ale bez męża, jednocześnie porzuciwszy propozycje pracy nie związanej z aktorstwem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Trzeba tu zaznaczyć, że większość polskich aktorów zbojkotowała teatry jawne, parając się innymi zajęciami. Wiele aktorek pracowało jako kelnerki. Słynna była kawiarnia „U aktorek”, w której podawały min. Mieczysława Ćwiklińska, Helena Grossówna, Maria Malicka.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Benita wybrała swoją drogę, występują z innymi zdeklarowanymi aktorami w tatrach jawnych. Poziom tych teatrów był daleko inny, niż tych w wolnej Polsce, a cel, przede wszystkim propagandowy.  Z relacji nielicznych  świadków wynika, że Ina nie stroniła od towarzystwa okupantów. Chętnie przyjmując ich pod swoim dachem:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;„Oblężenie w roku 1939 przeżyliśmy na Konopczyńskiego, gdzie m.in. stacjonowała podchorążówka saperów. Kiedy Warszawa skapitulowała, na placyku dokładnie naprzeciw okien Benity wykopano wielki dół, w którym złożono, dobrze zabezpieczoną i opakowaną broń, a głównie granaty. Nie trzeba było długiego okresu czasu, kiedy wszyscy zauważyli, że do lokatorki na parterze zaczynają przychodzić z wizytami oficerowie niemieccy. Wszyscy byli zaszokowani, kiedy któregoś dnia na placyk, na którym była zakopana broń, zajechał oddział SS i wykopał wszystko. Wszyscy mówili, że to za sprawą Benity. &lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;„ ( Stanisław Iłowiecki, Plus Minus, Ina Benita i Niemcy, 05.08.2000)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Pewnym faktem jest to, że Benita zakochała się w jednym z oficerów Wermachtu, z którym wyjechała do Niemiec. W 1944 tuż przed Powstaniem Warszawskim powróciła do Warszawy. Nikt nie wie dlaczego. W międzyczasie wykryto jej „żydowską krew” i oskarżono o „ pohańbienie rasy niemieckiej” w związku z jej planami małżeńskimi z oficerem Wermachtu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Aresztowano ją, osadzając na Pawiaku. Podczas aresztowania Ina Benita była w ciąży. W więzieniu urodziła synka, który pomimo trudnych, tragicznych warunków, przeżył.   Tuż przed powstaniem, może za przyczyną wpływowych jeszcze przyjaciół, została uwolniona.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cóż było jej po wolności, kiedy nie miała się gdzie podziać. Warszawa była już zrujnowana. Podobno chciała się wydostać z okupowanej Warszawy. Znalazła się jednak w centrum piekła, z którego nie sposób było się wydostać.   Wiadomości o jej śmierci są niejasne i owiane tajemnicą. Ktoś gdzieś ją widział, ktoś twierdzi, że zginęła od granatu:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;„Wtedy właśnie widziałam ją po raz ostatni. Zupełnie nie zdawała sobie sprawy z zagrożenia. Usiłowała nucić operetkowe arie. Od czasu do czasu śmiała się do łez. Niewątpliwie po stracie dziecka, które z wycieńczenia zmarło w ramionach matki, popadła w obłęd. Baliśmy się, że jej głośne zachowanie może zwabić czatujących na powierzchni Niemców, ale nagle zniknęła. Nie wiem, czy zatruła się oparami, czy też utonęła. Pewne jest, że w przeciwieństwie do życia śmierć miała bardzo niefilmową.” (&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt; Tomasz Zbigniew Zapert, Plus Minus, Długowłosa blondynka o przenikliwym spojrzeniu, 29.07.2000)&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Nie chcę ocenić tej postaci i nawet próbować nie będę. Przeżyła wachlarz rozmaitych zdarzeń od bycia na piedestale sławy, aż  po zimną posadzkę wojennego Pawiaka. To bardzo wiele. Wiele aż na tyle, że prawie nieprawdopodobne, niemal wyjęte z niesamowitej powieści.  Opowiadanie stworzone jej życiem, stawiało ją w wielu niecodziennych sytuacjach, które zwykłemu człowiekowi się nie zdarzają. Stawiało ją wciąż przed trudnymi decyzjami i konsekwentnie punktowało jej wybory.  To czym być może zawiniła w życiu, a co zarzucają jej niektórzy: kolaborację z okupantem, brak współczucia, samolubstwo, nieliczenie się z innymi,  odkupiła ogromnym nieszczęściem ostatnich chwil życia. Bezradność, bezbronność, beznadzieja, a jednocześnie matczyna miłość, która wiodła ją ku końcowi jej życia. Czyż one nie mogą wygładzić szorstkości w traktowaniu, z jaką spotkała się jej osoba dotychczas?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;    &lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="344" src="http://www.youtube.com/embed/Zpu1i-yJRCY?fs=1" width="459"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bibliografia: Stanisław Janicki Odeon, RMF Classic Marcin Szczygielski, Na śmierć zakochana w życiu, Bluszcz, 24.o9.2010 Tomasz Zbigniew Zapert, Blondynka o przenikliwym spojrzeniu, Plus Minus, 29.07.2000 Stanisław Iłowiecki, Ina Benita i Niemcy, Plus Minus, 05.08.2000 i Inne&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3036405395701507532-2679786207747643169?l=urania-film.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://urania-film.blogspot.com/feeds/2679786207747643169/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://urania-film.blogspot.com/2011/12/ina-benita.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3036405395701507532/posts/default/2679786207747643169'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3036405395701507532/posts/default/2679786207747643169'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://urania-film.blogspot.com/2011/12/ina-benita.html' title='Ina Benita'/><author><name>Monika Mota Zakrzewska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02677247493901759155</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='http://3.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/S5tNyqNnTJI/AAAAAAAABNg/igmP929PmHA/S220/avatarek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-yJsOV9un_WM/TnXAU0htGPI/AAAAAAAAB5k/M1uVuRl7vyI/s72-c/inabenita.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3036405395701507532.post-1966684441831165357</id><published>2011-03-10T01:43:00.000-08:00</published><updated>2011-03-10T01:47:42.891-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aktorzy'/><title type='text'>Michał Znicz</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-JCIW_OHLqpM/TXieNOT7B7I/AAAAAAAABzY/sxmc_PncKV0/s1600/Znicz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="https://lh4.googleusercontent.com/-JCIW_OHLqpM/TXieNOT7B7I/AAAAAAAABzY/sxmc_PncKV0/s320/Znicz.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;-To był dopiero człowiek. Grzeczny, eteryczny, cudownie skromny. Czesać nie było co, ale golił się starannie i z upodobaniem. &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;-No, no- powiadał- Panie golibrodo- dzisiaj bez zacięcia, bo gram dzisiaj poważną rolę- idę do urzędu.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Zawsze żartował ze śmiertelnie poważną miną. Kiedy usłyszałem, co mu zrobili- płakałem jak dziecko. &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;-Dawał napiwek- na cukierki dla dzieci…&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: center;"&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;*&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Zwykle mówi się o nim przy okazji omawiania wielkich sław przedwojennego kina.Nie ma dostępnych opracowań tylko jemu poświęconych. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Michał Znicz, zajął cichy, ciepły kącik przedwojennej sceny i kina. Z tego kącika roztaczał czar swoje osoby. Z tego miejsca biło szlachetne, skromne serce i wielki aktorski talent.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 15pt; text-align: justify;"&gt;Ze względu na warunki fizyczne, był aktorem, nie do wszystkich ról. Nie mógł grywać amantów i takowych nie grywał. Był mistrzem drugiego planu, ale w swoim dorobku miał udane i piękne role pierwszoplanowe -„Co mój mąż robi w nocy”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 15pt; text-align: justify;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="510" src="http://www.youtube.com/embed/2m1Ll1bZ9Vk" title="YouTube video player" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 15pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 15pt; text-align: justify;"&gt;Angażowały go teatry Lwowa, Krakowa i Łodzi oraz w Teatr Narodowy w Warszawie. Nie omijał propozycji filmowych. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 15pt; text-align: justify;"&gt;Debiutował w 1918 roku w „Sfinksie”, w komicznym, krótkim numerze „Wlazł kotek na płotek”.&amp;nbsp; Na którymś ze spektakli zobaczył go ówczesny dyrektor kabaretu „Qui Pro Quo” Boczkowski i natychmiast włączył w poczet wybitnych gwiazd jednego z najsławniejszych przedwojennych kabaretów.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 15pt; text-align: justify;"&gt;Kazimierz Krukowski opisał go w ten sposób:&lt;br /&gt;„ W życiu prywatnym skromny, jakby wycięty z powieści Dickensa, o szeroko otwartych oczach, o twarzy zawsze zaaferowanej i raczej poważnej. Na scenie arcyludzko wzruszający i prosty w rolach małego, nieszczęśliwego człowieka, wyrzucanego zewsząd, brutalnie zdeptanego przez życie i złych ludzi”&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 15pt;"&gt;Jego kreacje zapamiętane zostały dzięki licznym jego udziałom w produkcjach filmowych. &lt;/span&gt;&lt;span style="line-height: 15pt;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 15pt;"&gt;Grywał zwykle w komediach i zwykle były to role drugoplanowe. Jednak mocno wyraziste, które często wybijały się swoim blaskiem na plan pierwszy. Towarzyszył największym sławom przedwojennego filmu:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 20px;"&gt;Jadwidze&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 15pt;"&gt;&amp;nbsp;Smosarskiej, &amp;nbsp;Mieczysławie Ćwiklińskiej, Aleksandrowi Żabczyńskiemu, Eugeniuszowi Bodo, Adolfowi Dymszy i wielu innym.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="510" src="http://www.youtube.com/embed/LmhnGv7n4Is" title="YouTube video player" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 15pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 15pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 10pt;"&gt;&amp;nbsp;Były to trudne role z pozoru mało śmieszne. Ze swoich smutnych, nieciekawych, na pierwszy rzut oka bohaterów, wyłuskiwał pokłady dobroci, ciepła i radości.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="510" src="http://www.youtube.com/embed/_dIzJkZAaU4" title="YouTube video player" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 15pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 10pt;"&gt;W 1939 zaczęły się pojawiać w prasie warszawskie j wstrętne artykuły wypominające teatrom, że zatrudniają aktorów pochodzenia żydowskiego. Michał Znicz był wymieniany wśród nich. W związku ze swoim pochodzeniem znalazł się w Warszawskim Gettcie, z którego wydostała go jego żona- Janina Morska.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 15pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 10pt;"&gt;Zginął śmiercią tragiczną w Otwocku w 1943 r, po dziś dzień niejasną. Prawdopodobnie w akcji likwidacyjnej szpitala „Zofiówki” .&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 10pt;"&gt;"Mała antologia kabaretu", &amp;nbsp;Kazimierz Krukowski, Wydawnictwo Radia i Telewizji, 1982&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3036405395701507532-1966684441831165357?l=urania-film.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://urania-film.blogspot.com/feeds/1966684441831165357/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://urania-film.blogspot.com/2011/03/micha-znicz.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3036405395701507532/posts/default/1966684441831165357'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3036405395701507532/posts/default/1966684441831165357'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://urania-film.blogspot.com/2011/03/micha-znicz.html' title='Michał Znicz'/><author><name>Monika Mota Zakrzewska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02677247493901759155</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='http://3.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/S5tNyqNnTJI/AAAAAAAABNg/igmP929PmHA/S220/avatarek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-JCIW_OHLqpM/TXieNOT7B7I/AAAAAAAABzY/sxmc_PncKV0/s72-c/Znicz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3036405395701507532.post-7747925592658286712</id><published>2011-01-16T04:41:00.001-08:00</published><updated>2011-02-27T13:36:37.418-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reportaż'/><title type='text'>Gdy królowały gwiazdy</title><content type='html'>&lt;object height="505" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XltB0o3LPZU?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/XltB0o3LPZU?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="505"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="505" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/dF2gPKT99Pc?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/dF2gPKT99Pc?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="505"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3036405395701507532-7747925592658286712?l=urania-film.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://urania-film.blogspot.com/feeds/7747925592658286712/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://urania-film.blogspot.com/2011/01/gdy-kroloway-gwiazy.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3036405395701507532/posts/default/7747925592658286712'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3036405395701507532/posts/default/7747925592658286712'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://urania-film.blogspot.com/2011/01/gdy-kroloway-gwiazy.html' title='Gdy królowały gwiazdy'/><author><name>Monika Mota Zakrzewska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02677247493901759155</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='http://3.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/S5tNyqNnTJI/AAAAAAAABNg/igmP929PmHA/S220/avatarek.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3036405395701507532.post-4134064704996041464</id><published>2011-01-14T10:26:00.000-08:00</published><updated>2011-01-14T10:27:07.261-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aktorzy'/><title type='text'>Władysław Grabowski</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TTCQUNBcBoI/AAAAAAAABsE/0YPkDPbfME0/s1600/szczesliwa_13_57.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="179" src="http://2.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TTCQUNBcBoI/AAAAAAAABsE/0YPkDPbfME0/s320/szczesliwa_13_57.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Archiwum: Filmoteka Narodowa&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;-Tym razem -Panie fryzjer- proszę przerzucjic mi loki na drugą stronę, i w końcu- Panie fryzjer- okielznaj pan moją burzę wlosów-&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt; Panie, tak lubiłem jak on do mnie przychodził. Sypał kawałami jak z rękawa. Moja koleżanka Lodzia, nie mogła przy nim pracować. Mówił jej komplementy i miny do niej stroił.&amp;nbsp; Zaraz się czerwieniła i przypalała loki żelazkiem. Nawet powiedział, że gdyby nie był taki stary... tylko reszty nie dosłyszałem bo je na ucho powiedział. Oj kobietki go lubiły.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przyznam się, że niewiele wiem na temat prywatnego życia Władysława Grabowskiego. Informacje na ten temat są szczątkowe, bądź żadne. W ostatnich latach nie wyszły żadne wspomnienia o aktorze. Być może, znajdują się jakieś w wielkich archiwach muzeum, czy teatrów, starych gazetach i broszurach. Trudno jednak się do nich dostać. Byłabym nawet wdzięczna, gdyby ktoś wzbogacił moją wiedzę, na temat mojego ulubionego aktora.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Urodził się pod konie XIX wieku. Z moich poszukiwań wynika, że pochodził z rodziny szlacheckiej z wielkimi tradycjami. Był potomkiem Członków Sejmu Wielkiego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Otrzymał aktorskie wykształcenie w Klasie Dramatycznej Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego. Grywał dużo w tetrze scen Łódzkich i Warszawskich. Zdarzyły się także występy w Petersburgu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W czasach, gdy kino w Polsce jeszcze mocno raczkowało, Grabowski był już angażowany do pierwszych produkcji filmowych. Były to produkcje kina niemego. Kina, które wbrew pozorom różniło się od zwykłej gry w teatrze, a także gry w filmach z późniejszych lat.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Aktor grał gestami, twarzą, przerysowaną mimiką, wręcz karykaturalną postawą. Emocje i zdarzenia, musiały być przedstawiane definitywnie i jednoznacznie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Był lubianym i stałym bywalcem towarzyskiej śmietanki. Nie stronił od wykwintnego towarzystwa artystycznej bohemy, lubianym, bo rubasznym i skorym do żartów.. Był znanym i stałym bywalcem warszawskich lokali. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z kinem zbratał się od samego początku. Swoje pierwsze kroki nac kinowym ekranie, stawiał jeszcze za czasów kina niemego. Tak aktor wspomina swoje pierwsze lata kina:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„Pamiętam pokój przy ulicy Rymarskiej w Warszawie. W tym jednym jedynym pokoju mieściło się filmowe atelier. My, aktorzy, byliśmy wtedy charakteryzowani naprawdę dziwacznie. Najpierw na fioletowo, potem na żółto, a potem jeszcze na kolor cielisty. Kiedy to było? W 1908 roku… (…) Było to coś w rodzaju komedii del arte. Reżyserowano wówczas w szybkim tempie. Parę dni film był gotowy.(…)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najzabawniejsza była gra aktorów. Ich miny, grymasy, gestykulacja śmieszą nas dziś niezmiernie, gdy oglądamy na ekranie film z tamtych czasów. Wtedy to było na porządku dziennym, inaczej się w ogóle nie grało, gestykulacja zastępowała słowo mówione, a napisy wyjaśniały treść tylko w trudniejszych do zrozumienia miejscach. Aktorkom musiały falować piersi, to był warunek konieczny. Ze wzruszenia, z miłości, ze smutku, czy też bólu. Oczy musiały być bardzo duże. Od wielkości ich zależał wielkość gaży…&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wtedy wszystko trzeba było robić samemu. Obecnie mamy dublerów, którzy zastępują nas w bardziej ryzykownych wyczynach. Pamiętam jak sam wdrapywałem się na wysoki młyn. No- ale było się młodszym…” („W starym polskim kinie”, Stanisław Janicki, KAW, Wa-wa 1985)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W niemych filmach Grabowski miał większe role : „Studenci” (1916), „Cud nad Wisłą” (1921), „Trędowata” (1921).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy nastała nowa era filmu dźwiękowego, aktorzy zyskali inną twarz i dopełnienie swojego wizerunku w postaci głosu. Jednym to poszło „na zdrowie”, drugim zamknęło drogę kariery. Władysław Grabowski stał się aktorem charakterystycznym, głównie komediowym.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przez całe życie zachował szczupłość i ten sam charakter sylwetki. Głowę nosił dumnie, wysoko, arystokratycznie. Kroczył zawsze powoli i dostojnie ( z wyjątkiem sceny z niesfornym, tytułowym Wacusiem, którego grał Adolf Dymsza). W komediach prezentował zawsze typ szlachcica. Potrafił do swojej sfery podejść z wielkim dystansem i nawet krytycyzmem. W filmie „Dorożkarz nr 13” zagrał hrabiego, który straciwszy majątek i żyjący w skrajnej nędzy, przyjmuje się na „kamerdynera” dorożkarza- szczęściarza.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Znakomity komediowy duet tworzył razem z Mieczysławą Ćwiklińską w filmach” Czy Lucyna to dziewczyna” , „Dodek na froncie”, „Ja tu rządzę”, oraz „Wacuś”. W kreacjach komediowych można go było zobaczyć w takich filmach jak: "Mój papa się żeni", "dwie Joasie".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uwielbiam jego styl gry, świadomy, dowcipny, pełen dystansu, zwłaszcza do siebie. Jego role zawsze były sympatyczne i pełne uroku. Śmieszne, ale nie pozbawione tej arystokratycznej elegancji, czasem nonszalancji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W czasie wojny występował sporadycznie w teatrze jawnym. Po wojnie wystąpił w dwóch filmach: „Dwie godziny:, „Skarb”.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Reszta pozostaje moim milczeniem, gdyż, tu powstają kolejne luki w moich wiadomościach. Pewnie nastanie nowego systemu w powojennej Polsce, a uprzednio wojna, tak jak innym aktorom, przetrąciły aktorski kręgosłup. Nie wiem, co się z nim działo podczas wojny, co robił i jak ją przeżył...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przeglądając zdjęcia z internetowej bazy zdjęć, natrafiłam na pozowane, zdjęcia aktora w podeszłym wieku. Myślę, że teatr, sztuka pozostały dla niego ważne na zawsze.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Władysława Grabowskiego pochowano na warszawskich Powązkach w Alei Zasłużonych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;object height="505" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WetVWKLcOTo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/WetVWKLcOTo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="505"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Bibliografia:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"W starym kinie" Stanisław Janicki, KAW, Warszawa, 1985 r&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„Życie prywatne elit artystycznych Drugiej Rzeczypospolitej”, Sławomir Koper, Bellona, Warszawa, 2010&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3036405395701507532-4134064704996041464?l=urania-film.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://urania-film.blogspot.com/feeds/4134064704996041464/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://urania-film.blogspot.com/2011/01/archiwum-filmoteka-narodowa-tym-razem.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3036405395701507532/posts/default/4134064704996041464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3036405395701507532/posts/default/4134064704996041464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://urania-film.blogspot.com/2011/01/archiwum-filmoteka-narodowa-tym-razem.html' title='Władysław Grabowski'/><author><name>Monika Mota Zakrzewska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02677247493901759155</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='http://3.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/S5tNyqNnTJI/AAAAAAAABNg/igmP929PmHA/S220/avatarek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TTCQUNBcBoI/AAAAAAAABsE/0YPkDPbfME0/s72-c/szczesliwa_13_57.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3036405395701507532.post-1442656922663309918</id><published>2011-01-10T01:12:00.000-08:00</published><updated>2011-01-10T01:14:53.379-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aktorzy'/><title type='text'>Eugeniusz Bodo cz. II</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Dzieje wojenne:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Kariera Eugeniusza Bodo nabrała rozpędu. Już toczyła się sama swoim życiem. On sam zdobył wśród publiczności polskiej takie uznanie, że o nic innego troszczyć się nie musiał. Miał wszystko o czym tylko mógł marzyć młody aktor. Powodzenie, sławę, tytuł amanta filmowego i własną, nagradzaną w Europie wytwórnię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nakręcił dwadzieścia dziewięć filmów ze swoim udziałem i może byłby nakręcił jeszcze wiele więcej. Na realizację czekały przecież już dwa filmy : „Uwaga szpieg!” oraz „ Moja mama to ja”. Jak słusznie należy się domyśleć, plany filmowe przerwał wybuch wojny. Nieświadomość przyszłych wydarzeń, przynajmniej na początku, spowodowała, że wiele osób próbowało dostosować się do nowej rzeczywistości. Bodo był jednym z nich.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;9 września&amp;nbsp; 1939 roku założył spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, z kapitałem zakładowym 20 tysięcy złotych wraz z Zygmuntem Wojciechowskim. Lokal mieścił się przy ulicy Pierackiego 17. W lokalu zatrudnione zostały bezrobotne aktorki między innymi: Mieczysława Ćwiklinśka, Zofia Lindorfówna, Wanda Bartówna.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TSrMAvYoRrI/AAAAAAAABrw/4mO9T0x_s1s/s1600/images.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TSrMAvYoRrI/AAAAAAAABrw/4mO9T0x_s1s/s1600/images.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Bojkot aktorów scen jawnych w okupowanej przez hitlerowców Warszawie, spowodował, że jedynym możliwym miejscem do swobodnej twórczej pracy stał się Lwów. Tam też wyjechał Bodo, pozostawiając swoją matkę w stolicy, by miała oko na Cafe Bodo. On natomiast robił wszystko, aby mamie ulżyć w trudzie, wysyłają paczki z zaopatrzeniem.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;We Lwowie Eugeniusz wraz z zespołem Henryka Warsa, występował jako śpiewak, aktor i konferansjer. Znakomita znajomość języka rosyjskiego umożliwiała im kilkukrotne tournee po ZSRR (Charków, Kijów, Moskwa). Z początku lwowska atmosfera sprzyjała występom, co bardzo zachęcało polskich aktorów, a tournee dawało poczucie bezpieczeństwa.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Wszędzie przyjmowany był przyjaźnie i należycie dla swojej sławy. Nawet nie wiedział, po jak cienkim lodzie stąpa i jak bardzo krucha jest jego pewność bezpieczeństwa. Wkoło roiło się od agentów, którzy donieśli gdzie trzeba, że Bodo już nie miał ochoty wyjeżdżać do ZSSR, a planował emigrację do USA.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Uznano go za szpiega i natychmiast aresztowano. Zrobiono to tak szybko, że słuch o nim nagle zaginął. Nikt nie wiedział, co się z nim stało. Dzięki relacji więźnia, z którym Eugeniusz rozmawiał w więzieniu, wiemy, że aresztowano go sprytnie i wywieziono do Moskwy, potem do Kotłasu. 26 czerwca skazano go na 5 lat więzienia, jako element szczególnie niebezpieczny. Informacje o jego losie były nierzetelne i często wykluczające się. Nikt też nie chciał się przyznać do jego aresztowania. Za najpewniejszą wersję przyjęto tą, że został ujęty i wywieziony w głąb ZSRR.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TSrMP_ajE3I/AAAAAAAABr0/vmky5joR1yw/s1600/30230_1421601910263_1539158623_1026594_3455900_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TSrMP_ajE3I/AAAAAAAABr0/vmky5joR1yw/s320/30230_1421601910263_1539158623_1026594_3455900_n.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Poszukiwała go rodzina, matka wciąż wierzyła, że żyje. Poszukiwania czyniono poprzez ambasadę. Pomimo niepewnych wieści, prowadzono intensywne poszukiwania i negocjacje z Sowietami.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Dzięki relacjom współwięźnia Alfreda Mirka, można było poznać jego dalsze, tragiczne losy. Prze trzy miesiące żyli we wspólnej celi, dużo rozmawiali. Bodo był wykończony i wychudzony. Trudno było w nim rozpoznać dawnego amanta filmowego. Zniknęły jego wspaniałe, gęste i lśniące włosy, zniknął promienny uśmiech. Był wyniszczony, opuchnięty i słaby. Miał przeczucie, że już nie wyjdzie na wolność. W 1943 nie objęła go amnestia obywateli polskich, miał przecież obywatelstwo szwajcarskie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TSrMuyOcifI/AAAAAAAABr4/fw1wLd_06T8/s1600/20101120858.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TSrMuyOcifI/AAAAAAAABr4/fw1wLd_06T8/s320/20101120858.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Zmarł samotnie z głodu i wycieńczenia 7 października 1943roku w Kotłasie. Miejsce jego pochówku pozostało nieznane. Najprawdopodobniej leży w jednej ze zbiorowych mogił. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Nieustające starania krewnej- Wiery Rudzkiej o informacje na temat Eugeniuszu Bodo przyniosły efekt dopiero dzięki Czerwonemu Krzyżowi. Podano wtedy przyczynę jego aresztowania i datę śmierci. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Jego historia skończyła się 18.10. 1991 roku, kiedy to władze Rosji uznały jego rehabilitację za słuszną.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;-Szkoda go, go panie cholera, taki zdolny człowiek, takie włosy. Wyśpiewał sobie życie, wyśpiewał. Pytałem go, czemu taki zadowolony. – A on mówił- No panie fryzjer- kopa na szczęście- i ten uśmiech….Zawsze mówił, że jest pięknie, a oczy błyszczały mu tak jak… jego włosy.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="505" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/eDAwRgp9Bj4?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/eDAwRgp9Bj4?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="505"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Bibliografia:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;„W starym kinie” Stanisław Janicki, KAW Warszawa 1985 r&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;„Powróćmy jak za dawnych lat”, Dariusz Michalski, ISKRY, Warszawa 2007 r&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;„Już nie zapomnisz mnie”, Ryszard Wolański, Muza S.A. Warszawa, 2010&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;„Życie prywatne elit artystycznych Drugiej Rzeczypospolitej”, Bellona, Warszawa, 2010&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;„Zakochany Bodo” ODEON Stanisław Janicki RMF Classic&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Jego Królewska Mość Bodek Jedyny, Konrad J. Zarębski &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="postbody"&gt;z czasopisma Film 1983, nr 28&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="postbody"&gt;„Za winy nie popełnione” &amp;nbsp;reportaż Stanisława Janickiego&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Zdjęcia źródło: &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Cafe-Bodo/367643144590"&gt;http://www.facebook.com/pages/Cafe-Bodo/367643144590&lt;/a&gt; (polecam profli tematyczny)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3036405395701507532-1442656922663309918?l=urania-film.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://urania-film.blogspot.com/feeds/1442656922663309918/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://urania-film.blogspot.com/2011/01/eugeniusz-bodo-cz-ii.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3036405395701507532/posts/default/1442656922663309918'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3036405395701507532/posts/default/1442656922663309918'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://urania-film.blogspot.com/2011/01/eugeniusz-bodo-cz-ii.html' title='Eugeniusz Bodo cz. II'/><author><name>Monika Mota Zakrzewska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02677247493901759155</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='http://3.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/S5tNyqNnTJI/AAAAAAAABNg/igmP929PmHA/S220/avatarek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TSrMAvYoRrI/AAAAAAAABrw/4mO9T0x_s1s/s72-c/images.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3036405395701507532.post-6175209903723810027</id><published>2010-12-11T12:06:00.000-08:00</published><updated>2010-12-19T10:39:55.770-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aktorzy'/><title type='text'>Eugeniusz Bodo cz. 1</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TQPWPQgJb6I/AAAAAAAABpM/h1KEUWTEbJY/s1600/zapisek+Bodo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="306" src="http://3.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TQPWPQgJb6I/AAAAAAAABpM/h1KEUWTEbJY/s320/zapisek+Bodo.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;-&lt;b&gt;Bo widzi pan. On to sobie całe życie wyśpiewał. „Kto wie, co jutro spotka mnie, dlatego wciąż korzystam z życia…”. Mądry był. Talent miał przeogromny. Uuu, Panie, nie jeden mu popularności zazdrościł. Wytykali, że amator, bo szkoły aktorskiej nie skończył. Taki wykwintny facet. Zawsze czysty i pachnący. Zawsze był konkretny i lubił, żeby było wszystko na już. Nie siwiał, nie łysiał-szczęściarz, panie szczęściarz.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Urodził się w Genewie dnia 28 grudnia 1899 roku, z zacnych rodziców –Teodora Junoda, dumnego obywatela Szwajcarii, oraz Jadwigi z Dylewskich, polskiej szlachcianki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od najmłodszych lat mały Gienio, ruchliwy i wesoły chłopiec, był przyzwyczajony do dalekich podróży, które odbywał wraz z rodzicami. Ojciec Teodor był propagatorem sztuki filmowej.  Dlatego ze swoim objazdowym kinem, wędrował po całej Azji. Dotarł nawet do Chin i Persji. Wraz z nim jego syn.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Męczące eskapady po orientalnym świecie,  zaowocowały decyzją o osiedleniu się w Polsce. Z pewnością na decyzję osiedlenia się w Łodzi miała duży wpływ tęsknota matki za rodzinnymi stronami i ta szalona obwoźna męka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Teodor Junod w Polsce zaczynał od początku, ale wiedział dokładnie, czym powinien się zająć.  Otworzył pierwszy w Polsce bioskop i teatr o nazwie Urania. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapisali syna  do szkoły elementarnej i handlowej, co najwyraźniej mu nie pasowało. Wolał występy na scenie. Może dla żartu, ojciec pozwalał synowi raz na jakiś czas wystąpić na deskach swojego teatru. Matka marzyła dla niego o karierze lekarza, jak to matki miewają w zwyczaju. On jednak od samego początku, wiedział , że jego przeznaczeniem jest scena. Podobno nawet przez powstały konflikt na tym tle- uciekł z domu. Jak się skończył ten konflikt, każdy już wie. Postawił na swoim. Jednak nie skończył żadnej szkoły aktorskiej i nie posiadał warsztatu teatralnego. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pomijając dziecięce występy w varietes ojca, prawdziwy debiut nastąpił 11 stycznia 1917 roku w teatrze Apollo w Poznaniu.. Od tego czasu występował w kabaretach i rewiach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bodo od samego początku wiedział czego chce i czego żąda od niego zaprzyjaźniona muza. Przyjął rozpoznawalny pseudonim artystyczny, który powstał poprzez połączenie pierwszych sylab drugiego imienia swojego i matki- BODO.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TQPWwe5DMHI/AAAAAAAABpQ/AHPqwaWjCYQ/s1600/m%25C5%2582ody+Bodo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TQPWwe5DMHI/AAAAAAAABpQ/AHPqwaWjCYQ/s320/m%25C5%2582ody+Bodo.jpg" width="190" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt; &amp;nbsp;fot: "Wielcy artyści małych scen" L. Sempoliński, Czytelnik 1985&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie trzeba było długo czekać, aż zauważono jego talent i zaangażowano na miejsce odchodzącego w tym czasie, &lt;a href="http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/1110758"&gt;Ludwika Sempolińskiego,&lt;/a&gt; z literackiego teatrzyku Sfinks. Małe zachłyśnięcie się pierwszym, niewielkim sukcesem spowodowało, że wyjechał na tourne po prowincji. W 1920 r powrócił, zmieniony, z poprawionym warsztatem scenicznym i pokorą, a jesienią został zaangażowany do sławnego kabaretu z warszawskimi sławami,  „Qui pro Quo”. Zanurkował w szalonym świecie towarzyskiej śmietanki i pokochał scenę ze wzajemnością.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jego pierwszym prawdziwym przebojem stała się „Titine”, do słów &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_W%C5%82ast"&gt;Andrzeja Własta&lt;/a&gt;, teraz bardziej znaną ze słów &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Marian_Hemar"&gt;Mariana Hemara&lt;/a&gt; „Ten wąsik”, wykonywaną przez Ludwika Sempolińskiego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kariera kabaretowa, nabrała rozpędu. Ze zwykłego aktora kolejnego numeru, przeistoczył się w rekina scen, atrakcję wieczoru i twarz z afisza, która przyciągała tłumy, czasem nawet ratowała niekasowe przedstawienia, a nawet teatry. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I tak od 1925 roku występował w : „Perskim oku”, „Morskim oku”, „Nowym Morskim Oku”, „Music hallu Orfeum”, „Wesołym oku”, „Teatrze Polskim”, „Nowym Mamusie”, „Cyganerii”, „Wielkiej Operetce”, „Hollywood”, „Cyruliku Warszawskim”, „wielkiej Rewii”, „Tip Topie”.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TQPXQD8E8zI/AAAAAAAABpU/m0ks8YGdCsg/s1600/Filmoteka+Narodowa+Bodo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TQPXQD8E8zI/AAAAAAAABpU/m0ks8YGdCsg/s320/Filmoteka+Narodowa+Bodo.jpg" width="153" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt; &amp;nbsp; &amp;nbsp; fot: &amp;nbsp;Filmoteka Narodowa&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Eugeniusz Bodo pomimo tego, że sam nie uważał się za amanta filmowego, ani też nawet za człowieka przystojnego, jednak za takiego uchodził. Zapewne miał świadomość, że kobiety z tłumu go kochały na zabój, jednak nie wykorzystywał tego. Nie miał bowiem w sobie nic z gwiazdorstwa. Pozornie niezgrabny, z lekka korpulentny, przysadzisty, na tle &lt;a href="http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/21966"&gt;Brodzisza&lt;/a&gt;, czy &lt;a href="http://cosiedziwisz.blogspot.com/2010/09/aleksander-zabczynski.html#links"&gt;Żabczyńskiego&lt;/a&gt;, prezentował się nieco gorzej. On jednak miał w sobie urok, „dużo szelmowskiego wdzięku”  i magnetyzm wprost nie do uwierzenia. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TQPYLKCIu_I/AAAAAAAABpY/P-GIp5pClyo/s1600/25548_1371544858868_1539158623_915498_1192202_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TQPYLKCIu_I/AAAAAAAABpY/P-GIp5pClyo/s320/25548_1371544858868_1539158623_915498_1192202_n.jpg" width="227" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;i&gt;fot.Benedykt Jerzy Dorys&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sam Bodo, może troszkę kokieteryjnie mówił o sobie: „amantów par excellance nie grywam, gdyż uważam, że  do tego trzeba mieć albo ładną, albo bardo ciekawą twarz. Co do mnie, może i posiadam te zalety, ale dla bardzo bliskich i życzliwych znajomych. Dla szerokiej publiczności w każdym bądź razie uważam, że moja 'piękność' jest niewystarczająca”&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Publiczność miała na ten temat inne zdanie, a świadczyła o tym wielka popularność jego filmów i spektakli, w których się pojawiał choć na moment. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miał zamiłowanie do pięknych  strojów i toalet. Ubierał się szalenie elegancko i szykownie. Na balu w hotelu Europejskim w 1936 roku zdobył tytuł „Króla Mody”. Bardzo chętnie przyjmował propozycje reklamowania odzieży: flauszowe marynarki z Old England, pantofle od Kielmana, krawaty Chojnackiego, czy kapelusze Młodkowskiego. Uwielbiał wykwintne restauracje. Lubił wystawne kolacje w najsławniejszych lokalach Warszawy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Często bywał tam w towarzystwie swojego psa-olbrzymiego doga arlekina.&amp;nbsp; Pomimo swojego wyglądu, Sambo, tak nazywała się psina, był potulnym i przemiłym zwierzęciem, zapatrzonym ślepo w swojego pana. Wystąpił z nim nawet w filmie „ Pieśniarz Warszawy”.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TQPYefuESOI/AAAAAAAABpc/ok4Hzi5J0Rw/s1600/30680_1418495712610_1539158623_1018527_5023166_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="315" src="http://4.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TQPYefuESOI/AAAAAAAABpc/ok4Hzi5J0Rw/s320/30680_1418495712610_1539158623_1018527_5023166_n.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;&amp;nbsp;fot. Benedykt Jerzy Dorys&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TQPYgUOfIVI/AAAAAAAABpg/i7ayoNxa9w4/s1600/25548_1371546978921_1539158623_915503_1023019_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TQPYgUOfIVI/AAAAAAAABpg/i7ayoNxa9w4/s320/25548_1371546978921_1539158623_915503_1023019_n.jpg" width="241" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;i&gt;fot: Benedykt Jerzy Dorys&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Życie prywatne Bodo nie obfitowało w skandale obyczajowe i szaleństwa towarzyskie. Mieszkał  z matką i bardzo cenił sobie jej towarzystwo i przyjaźń. Pani Jadwiga miała bardzo twarde zasady moralne i w takich wychowywała syna, nawet wtedy, gdy ten miał grubo po trzydziestce. Ojciec umarł w 1928 roku nie mając możliwości  cieszenia się  jego największymi sukcesami. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bodek cenił sobie raczej spokój i domową atmosferę. Lubił robótki domowe, nawet wyszywał makatki z koralików, którymi obficie obdarowywał znajomych.  Pasjonował się filatelistyką. Miał bogaty zbiór unikatowych znaczków, posegregowanych w klasery, oprawione białą  skórą. Był wysportowany. Chodził na lekcje boksu i fechtunku. Zdał kurs na szofera. Lubił herbatę i podobno, ptysie z kremem. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Był człowiekiem bezkonfliktowym, choć posiadał dość nerwowy charakter o cechach choleryka. Szybko wybuchał, szybko mu przechodziło. Nie żywił urazy. W obyciu, miły, elokwentny z poczuciem humoru i skorością do żartów. W pracy dokładny, obowiązkowy, wymagający. Generalnie jednak, człowiek o gołębim sercu. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W obyciu zawsze elegancki, a do kobiet szarmancki. Kolega i przyjaciel- wspaniały.&amp;nbsp;W sprawach sercowych, jak na bożyszcze tłumów, nietypowy. Gustował w skromnych dziewczynach, ale kochał raczej incydentalnie. W środowisku filmowym niechętny był do romansów. Łączono go jedynie z aktorką o dość oryginalnej urodzie: &lt;a href="http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/21765"&gt;Norą Ney&lt;/a&gt;. Chodziły słuchy, że uwielbiał kobiety o ciemnej skórze. I jakby na potwierdzenie tej teorii można przytoczyć fakt romansu jego życia z  gorącą pięknością z Wysp Bora Bora- Reri, a właściwie Anną Chevalier. Była to aktorka, która znalazła się w Warszawie dzięki promocji filmu „Tabu”. Film ten, pomimo rozpaczliwych zabiegów ratowania, nie odniósł sukcesu, a młoda Reri pozostawiona w wielkim świecie, potrzebowała ratunku. Pomocną dłoń podał jej właśnie Bodo, ponoć zakochany w niej od pierwszego wejrzenia. Spisał z nią kontrakt opiewający na sześć tysięcy złotych i futro i tak zaczęła się ich współpraca zawodowa i prywatna.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TQPZIMGcwVI/AAAAAAAABpk/PMN8l3DFgw0/s1600/24480_1240802945051_1378640961_30619736_8018343_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="256" src="http://3.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TQPZIMGcwVI/AAAAAAAABpk/PMN8l3DFgw0/s320/24480_1240802945051_1378640961_30619736_8018343_n.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Eugeniusz chyba nigdy przedtem, i na pewno potem tak nie kochał. Dla niej został stworzony film „Czarna perła” w której Reri gra jedną z głównych ról przy boku samego Eugeniusza. Sielanka jednak szybko rozpłynęła się jak senne marzenie. Byli do siebie niedopasowani. Ona uwielbiała się bawić, kochała lalki i pajacyki, on pracę i scenę.  Niepohamowany pociąg Reri do trunków wyskokowych i niechęć matki aktora do ciemnoskórej piękności, zniweczył ich nieśmiałe plany małżeńskie. W 1935 roku Anna Chevalier wyjechała z Polski do Berlina i nigdy już nie powróciła.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;object height="505" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/wZKe-jnPuuE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/wZKe-jnPuuE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="505"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;C.D.N.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Bibliografia:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;„W starym kinie” Stanisław Janicki, KAW Warszawa 1985 r&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;„Powróćmy jak za dawnych lat”, Dariusz Michalski, ISKRY, Warszawa 2007 r&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;„Już nie zapomnisz mnie”, Ryszard Wolański, Muza S.A. Warszawa, 2010&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;„Życie prywatne elit artystycznych Drugiej Rzeczypospolitej”, Bellona, Warszawa, 2010&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;„Zakochany Bodo” ODEON Stanisław Janicki RMF Classic&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Jego Królewska Mość Bodek Jedyny, Konrad J. Zarębski &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="postbody"&gt;z czasopisma Film 1983, nr 28&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Zdjęcia źródło: &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Cafe-Bodo/367643144590"&gt;http://www.facebook.com/pages/Cafe-Bodo/367643144590&lt;/a&gt; (polecam profli tematyczny)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3036405395701507532-6175209903723810027?l=urania-film.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://urania-film.blogspot.com/feeds/6175209903723810027/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://urania-film.blogspot.com/2010/12/eugeniusz-bodo-cz-1.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3036405395701507532/posts/default/6175209903723810027'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3036405395701507532/posts/default/6175209903723810027'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://urania-film.blogspot.com/2010/12/eugeniusz-bodo-cz-1.html' title='Eugeniusz Bodo cz. 1'/><author><name>Monika Mota Zakrzewska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02677247493901759155</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='http://3.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/S5tNyqNnTJI/AAAAAAAABNg/igmP929PmHA/S220/avatarek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_kvUhayt55J4/TQPWPQgJb6I/AAAAAAAABpM/h1KEUWTEbJY/s72-c/zapisek+Bodo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry></feed>
